Jak zwiększyć swoją efektywność w pracy zdalnej. 4 inspiracje.

W tym artykule dowiesz się:

  • Czym jest wewnętrzna gra i dlaczego nawet wybitni tenisiści tracą miliony na korcie?
  • O co chodzi z wewnętrznym życiem zawodowym i dlaczego praca handlowca jest podobna do gry w tenisa?
  • Czym jest reguła postępu i jak ją wykorzystać w samo-motywacji?

Każdy z nas ma lepsze i gorsze dni. W większości przypadków, nie wiemy dlaczego raz jest nam trudniej, a raz łatwiej, bo raczej zgadzamy się, że to nie przez to, że wstaliśmy dziś z łóżka lewą albo prawą nogą. Pewna doza uważności pozwoliłaby uchwycić prawdziwe przyczyny tych wahań, jednak zwykle nie poświęcamy czasu, by to badać starając się raczej przetrwać do lepszego jutra.

Wyzwania pracy w biurze – wśród ludzi, w kontakcie – odwracają niejako uwagę od tego, co dzieje się wewnątrz. Szefa, klientów, a nawet współpracowników nie interesują nasze wahania nastrojów – mamy być efektywni. Jesteśmy w sytuacji ekspozycji, skupiamy się więc na zadaniach, a w przerwach ładujemy baterie rozmową, śmiechem w gronie kolegów z pracy, a może kawą i ciastkiem z widokiem na miasto. Ostatecznie, myślimy, że mimo złego startu, nie było aż tak źle, nie zauważając nawet, że to my aktywnie wpłynęliśmy na nasze wewnętrzne nastawienie.

COVID spowodował, że zostaliśmy wyrwani z dotychczasowego, zewnętrznego, biurowego kontekstu i przenieśliśmy go do pracy zdalnej, gdzie nasze zewnętrzne życie zawodowe toczy się w domu. Straciliśmy przez to to, co do naszego życia wewnętrznego wnosiło biuro. Nie ma już wspólnej przestrzeni socjalnej, porannych rozmów o wszystkim i niczym, nie ma naszych starych rytuałów i wzajemnego dopingu. Jesteśmy w domu. W pewien sposób, zostaliśmy sami z tym, co się w nas dzieje i nie jest już tak łatwo nam to lekceważyć. Nie jest tak łatwo rozładować napięcie, zmienić perspektywę i odzyskać motywację. Być może jutro będzie lepiej. Mimo to, zastanów się: 

  • Jak głęboki wpływ na Twoje życie zawodowe mają Twe spadki nastroju i motywacji? 
  • Jak percepcja, nastawienie i emocje wpływają na Twoje wyniki?
  • A może Twój sposób przeżywania sytuacji ma szczególne znaczenie dla Twojej kariery? 

W sporcie, oprócz dobrego przygotowania fizycznego i taktycznego, o sukcesie w zawodach decyduje tzw „mental”. Mówił o tym dowcipnie Kamil Stoch: „Nogi chciały jeszcze robić, głowa powiedziała, że ma wolne. Nie było między nimi połączenia”.

Zły dzień Novaka Djocovica

W 2020 roku, w turnieju US Open za zwycięstwo można było zarobić 3 miliony dolarów, a za grę w finale 1,5 miliona. Faworytem tego turnieju był Serb Novak Djokovic, lider światowego rankingu tenisistów. Dla Novaka zły dzień to straty na poziomie milionów dolarów. Na jego przykładzie możemy się przekonać jaki wpływ na wynik ma to, czy mamy tzw. lepszy, czy gorszy dzień.

Grający w 1/8 finału US Open Novak został zdyskwalifikowany za niezamierzone uderzenie piłką w sędzię liniową. Spotkanie przerwano. Djokovic stracił punkty rankingowe i premię za udział w turnieju. Dyskwalifikacja z wielkoszlemowego US Open odbiła się na Novaku nie tylko wizerunkowo. Wykluczenie z turnieju kosztowało go łącznie 267,5 tysiąca dolarów. 

Jak do tego doszło?

Pod koniec pierwszego seta meczu z Hiszpanem Pablo Carreno Bustą, rozzłoszczony niewykorzystaniem swych piłek setowych Djokovic, bezmyślnie posłał piłkę za siebie i trafił nią w sędzie liniową. Kobieta upadła na kolana i zaczęła się dusić ale sytuacja szybko została opanowana.

Nie przegrał z powodu braku umiejętności, czy kondycyjnego przygotowania. Zgubiła go przeżywana frustracja – emocje wynikające z pojawiających się pomiędzy zagraniami myśli.

Cytując Darie Abramowicz, psycholog Igi Świątek: „Ktoś skomentował, że zawodnikiem, który może pokonać Djokovicia w tym roku może być tylko Djoković i wydaje się to trafne stwierdzenie.”

Zjawisko to dotyczy wielu sportowców. Obserwując tenisowe mecze, możemy dostrzec, że oprócz samej gry na korcie rozgrywa się coś jeszcze. Na wielu meczach naprawdę wiele się dzieje. Można zobaczyć jak zawodnicy i zawodniczki tupią nogami, wymachują pięściami, odprawiają swoiste rytuały, wygłaszają apele, przysięgają, modlą się. Czasami rzucają rakietami ze złości, a czasem z radości. Zdarza się – gdy dobre piłki są uznawane przez sędziów za autowe lub odwrotnie – że zawodnicy grożą sędziom liniowym. W czasie jednego meczu, na twarzach tenisistów widać naprzemiennie wstyd, dumę ekscytację oraz rozpacz. W miejsce samozadowolenia pojawia się niepokój, zarozumiałość lub skrajne rozczarowanie. 

Trudności na korcie wywołują u zawodnika emocje, ale też odwrotnie: wiele z tych trudności na korcie ma swoje źródło właśnie w jego psychice.

Inspiracja I: „Wewnętrzna gra”

Timothy Gallwey – prekursor treningu mentalnego w sporcie – to, co dzieje się na korcie oprócz samej gry, nazwał „grą wewnętrzną”. Według tej koncepcji, źródłem doskonałości zawodnika jest stan równowagi wewnętrznej.

Mistrzostwo w sporcie i innych dziedzinach życia jest możliwe do osiągnięcia poprzez doskonalenie rozgrywającej się w nas „wewnętrznej gry”, czyli jak mówi Gallwey „koncentracji osiąganej w stanie relaksu”. 

Tak w tenisie, jak i generalnie w życiu, można rozróżnić dwie gry: pierwszą – rozgrywaną przeciwko zewnętrznym trudnościom, zewnętrznemu przeciwnikowi, dla jednej z wielu zewnętrznych nagród oraz drugą – wewnętrzną, toczoną przeciwko własnym słabościom – mentalnym i emocjonalnym – której celem jest uwolnienie swojego pełnego potencjału. Obie gry rozgrywane są równocześnie i nie chodzi o to, którą grę wybrać ale o to, która z nich będzie wiodąca i przejmie kontrolę nad sytuacją. 

Zjawisko to dotyczy każdego z nas, w każdej sytuacji życiowej. Za bardzo się martwimy i nie jesteśmy odpowiednio skoncentrowani. Aby tym zarządzić potrzebna jest „umiejętność osiągania koncentracji w stanie relaksu”. Na tym polega wewnętrzna gra. Gdy zawodnik zrozumie, że więcej może osiągnąć poprzez naukę koncentracji niż ćwiczenie bekhendu, staje się zawodnikiem wewnętrznej gry. Tosamo dotyczyć będzie każdego z nas jeśli przejmiemy kontrolę nad mentalną rozgrywką toczącą się w naszej głowie. Jeśli zaczniemy te grę prowadzić na własnych warunkach, to przejmiemy kontrolę nad grą zewnętrzną, która toczy się dla naszych sukcesów w pracy i w życiu.

Każde zadanie, każdy projekt, w który się angażujemy obejmuje te dwa rodzaje gry. Zawsze istnieją jakieś zewnętrzne przeszkody, które stoją na drodze do celu; niezależnie od tego czy jest nim bogactwo, sukces zawodowy, dobra reputacja, przyjaźń, kariera czy święty spokój. Zawsze również istnieją przeszkody wewnętrzne, bo psychika z łatwością się rozprasza, czego powodem są skłonności do zamartwiania się, żałowania czy komplikowania prostych sytuacji. Pocieszeniem jest fakt, że choć osiąganie celów wymaga wielu umiejętności, to te wewnętrzne pochodzą z jednego źródła i do ich zrealizowania wystarcza ten sam zestaw umiejętności.

Gdziekolwiek jesteś i cokolwiek robisz, dopóki nie przejmiesz kontroli nad chaosem w głowie, Twoje nieuporządkowane myśli będą rozsiewać niepokój iwątpliwości. Skupienie uwagi na tenisie, nie różni się zasadniczo, od tego, które dotyczy wykonywania dowolnej czynności. 

Skup się i zacznij rozróżniać – wzorem tenisistów – swoją zewnętrzną grę od gry wewnętrznej.

Inspiracja II: „Wewnętrzne życie zawodowe”

Jak emocje i wewnętrzne procesy myślowe wpływają na nasze życie zawodowe?

Badania prof. Teresy Amabile ujawniają ogromny wpływ percepcji, emocji i poziomu motywacji – na wydajność „pracowników wiedzy”. „Jako ludzie, gdy reagujemy na wydarzenia dnia pracy, doświadczamy ciągłego strumienia emocji, spostrzeżeń oraz motywacji i nadajemy im sens”. Magazyn HBRP nr 64, czerwiec 2008; Teresa M.Amabile; Steven J.Kramer „Życie wewnętrzne pracowników i jego wpływ na efektywność firmy” (niestety już nie dostępny w zasobach ICAN)

Wiele jest badań, które mówią, że osiągamy lepsze wyniki, gdy nasze codzienne doświadczenia obejmują więcej pozytywnych emocji, silniejszą wewnętrzną motywację (pasję do pracy), przychylne postrzeganie pracy jako takiej, zespołu, z którym pracujemy, liderów, pod których wpływem pozostajemy i organizacji, dla której działamy. 

Covid spowodował, że dla wielu z nas, których dzień pracy upływał w biurach, dokonała się znacząca zmiana. Do tej pory, nasze wewnętrzne życie zawodowe było zasilane doświadczeniami płynącymi z pracy zespołowej oraz aktywności w tzw. czasie nieustrukturyzowanym: podczas przerw na kawę, wspólnych rozmów, eventów, kolacji, a nawet przelotnych plotek itp. Jeśli spojrzymy na to z perspektywy wewnętrznej gry w sporcie, to zobaczymy wiele analogii. 

W siatkówce, gdzie zawodnicy doświadczają rozproszenia uwagi po rozegranej piłce, ich myśli, nastrój i motywacja są narażone na atak wątpliwości po przegranych piłkach lub nadmiernej euforii po zagraniach dobrych. By zapobiec tej tendencji, siatkarze inicjują specjalne rytuały, które pomagają im wrócić do optymalnego stanu koncentracji. Polega to na wspólnym obejmowaniu się, „przybijaniu piątek”, pokrzykiwaniu, czy tworzenia kręgu, który działa wspierająco na podświadomość i ma za zadanie przywrócić stan harmonii wytrenowany w procesie treningu.

Takiej możliwości pozbawiony jest tenisista na korcie i tu dotykamy analogii do wyzwań pracy zdalnej. Dodam, że podczas meczu tenisa, samej gry jest około 20%, natomiast 80% to czas „poza grą” (czas nieustrukturyzowany). W tym czasie, szczególnie intensywnie rozgrywana jest gra wewnętrzna, która znacząco wpływa na skuteczność.

Handlowiec, jak tenisista

Jeśli jesteś handlowcem to spędzasz na spotkaniach z klientami tylko ok. 20% swojego czasu pracy. Jak w tenisie. Pozostały czas to przestrzeń dla wewnętrznej gry… „wewnętrznej sprzedaży”. To niezwykle ważne, co robisz, byte pozostałe 80% czasu działało na twoją korzyść.

Każdego z nas, w pracy – tak jak tenisistę, czy siatkarza – dotyczy wewnętrzna gra. Ja nazywam ją „Wewnętrznym Życiem Zawodowym”. Karmimy swoją równowagę mentalną przeżyciami i emocjami wynikającymi z kontaktu z klientami, szefami, kolegami z pracy.

Wymyśl i wprowadź wzorem siatkarzy rytuały, które odciągną Twoją uwagę od zmartwień i pozwolą Ci skoncentrować się na tym, co dzieje się tu i teraz.

Inspiracja III: „Zmiana dyscypliny”

COVID „przeprowadził” pracę z biur do domów. Używając sportowej analogii, możemy powiedzieć, że zmieniliśmy dyscyplinę z siatkówki na tenis. Z gry zespołowej na grę indywidualną. Mimo to, oczekujemy od siebie, że w nowej dla siebie dyscyplinie, nadal będziemy osiągać takie same sukcesy, jak w poprzedniej. Nie dziwmy się, jeśli tak nie jest. Nowa sytuacja wymaga nauczenia się nowych zasad i opanowania nowej wewnętrznej gry, bez dopingu i wsparcia dostarczanego przez okoliczności biurowe. 

Powinniśmy czerpać przykład z tenisistów, by się nauczyć, jak przygotować się do pracy zdalnej każdego dnia, aby móc zarządzać swoja wewnętrzną równowagą. W tenisie, zawodnik wypracowuje z trenerem nawyki „prowadzenia gry” w czasie „poza grą”. Zainwestuj i ty swój czas w wypracowanie nowych nawyków wewnętrznego życia zawodowego, czyli percepcji, regulacji emocji i poziomu motywacji, aby zapewnić sobie ich pozytywny wpływ na wydajność swojej pracy.

Każdy z nas może czuć się zagubiony. Ci z nas, którzy nie byli uzależnieni od kontekstu biurowego i nauczyli się zarządzania swoim wewnętrznym życiem zawodowym przed pandemią, mają łatwiej. Natomiast tych, którzy nie zajmowali się tym w przeszłości, czeka sporo nauki.

Pomyśl czego i od kogo możesz się nauczyć, aby wprowadzić porządek (strukturę) w swoje wewnętrzne życie zawodowe.

Inspiracja IV. „Reguła postępu”

Zwycięstwo buduje, porażka hartuje”, jak mówią wszyscy Ci, którzy wypracowali w sobie mentalność zwycięzcy. Czym nakarmić „mental” zawodnika, aby porażka go hartowała? Kluczem jest PROGRES, czyli reguła postępu.

Psychika każdego z nas pragnie nagrody. Tą nagrodą dla sportowca jest sukcesywny postęp. Jeśli ukierunkujemy jego psychikę na dostrzeganie go w codziennej pracy treningowej, to mamy koncept motywacyjny, którym psychika może karmić się przez lata. Droga do sukcesu wiedzie oczywiście poprzez wzloty i upadki, ale tym ważniejsze jest, dla marzącego o mistrzostwie zawodnika, aby pracował nad swoją wewnętrzną grą każdego dnia. 

To samo dotyczy nas w pracy. Jeśli będę kończyć dzień z poczuciem, że zrobiłem postęp w zadaniu, które wykonuję lub zbliżam się do celu w projekcie – to moje wewnętrzne życie zawodowe zostanie nakarmione pozytywnymi emocjami, co zwiąże mnie emocjonalnie z zadaniem, z projektem, z klientem, z szefem i z firmą, która dostarcza mi tych cennych dla mnie zadań.

Każdy z nas powinien zadbać o takie zarządzanie swoją wewnętrzną grą, aby móc widzieć progres w wykonywanej przez siebie pracy. Pozytywne emocje płynące z percepcji rozwoju są źródłem zaangażowania i motywacji. 

Pomyśl jak Twoje wewnętrzne życie zawodowe i codzienna analiza wyników może dostarczyć Ci satysfakcji z poczucia postępu w pracy. 

Podsumowując:

ROZPOZNANIE

-> Wzorem tenisistów – skup się i zacznij rozróżniać swoją zewnętrzną grę od gry wewnętrznej.

RYTUAŁY

-> Biorąc przykład z siatkarzy, wymyśl i wprowadź do pracy w domu rytuały, które odciągną Twoją uwagę od zmartwień i pozwolą Ci skoncentrować się na tym, co dzieje się tu i teraz.

STRUKTURA

-> Tak, jak w tenisie, zawodnik ze swym trenerem wypracowuje nawyki prowadzenia gry w czasie „poza grą”, pomyśl czego i od kogo możesz się nauczyć, aby wprowadzić porządek (strukturę) w swoje wewnętrzne życie zawodowe.

PROGRES

-> Sportowcy odnajdują motywację do pracy w sukcesywnym poprawianiu wyników z treningu na trening. Pomyśl, jak Twoje wewnętrzne życie zawodowe i codzienna analiza wyników może dostarczyć Ci satysfakcji z poczucia postępu w pracy.

Źródłem naszej skuteczności jest stan równowagi wewnętrznej. Mistrzostwo w sporcie, ale też innych dziedzinach życia jest możliwe do osiągnięcia poprzez doskonalenie „wewnętrznej gry”. 

Autor: Leszek Greń

___________________________

Źródła:

Magazyn HBRP nr 64, czerwiec 2008; Teresa M.Amabile; Steven J.Kramer „Życie wewnętrzne pracowników i jego wpływ na efektywność firmy”

Inner Work Life: Understanding the Subtext of Business Performance by Teresa M. Amabile and Steven J. Kramer From the Magazine (May 2007); https://hbr.org/2007/05/inner-work-life-understanding-the-subtext-of-business-performance?autocomplete=true

Ciekawe? Podziel się na:

Posty, które mogą Cię zainsteresować:

Pokonaj stres w 5 krokach – poradnik

Kategoria: Stres
Silny stres obniża wydajność i może zrujnować Ci zdrowie. Stres obok chorób serca, cukrzycy, czy nowotworów jest traktowany jako jedno z największych zagrożeń cywilizacyjnych. Kumulowany w długim okresie negatywny stres może doprowadzić do wypalenia lub wywołać depresję. Szczególnie dotyczy tych, którzy wykonują tzw. pracę emocjonalną czyli menedżerów, handlowców. Co to jest stres? Ogólnie mówiąc, stres…

Czy można delegować coaching?

Kategoria: Coaching
- Hm… to zależy. Początki coachingu Coaching w biznesie wywodzi się ze sportu. W latach 70-tych do biznesu zaczęli trafiać sportowcy po skończeniu kariery zawodniczej i zaczęli stosować rozwiązania poznane w sporcie. Jako menedżerowie próbowali stosować metodykę treningu sportowego. Tak pojawił się biznesie coaching. Coaching w takim wydaniu to sprawowanie przez menedżera nie tylko funkcji kontrolnych, …